Pyszne.pl prezentuje Raport Trendów 2026

Co będzie smakować Polsce w 2026 roku? Najnowsza edycja Raportu Trendów Pyszne.pl  zabiera czytelników w podróż po naszych kulinarnych zachwytach i wciąż zmieniających  się nawykach. W publikacji opisane zostały cztery główne kierunki na nadchodzący rok:  Wszystko płynie, Azjatycka fala, Zaskocz mnie i Naturalny ferment. Tradycyjnie raport  zawiera również zestawienia najpopularniejszych kuchni, potraw i składników  zamawianych przez użytkowników Pyszne.pl.  

  • Wszystko płynie: Aż 91% Polaków sięga po mniej standardowe napoje, a 61% uważa, że coś pysznego do  picia może dać tyle samo satysfakcji co posiłek. Coraz większą popularność zyskują izotoniki, napoje  funkcjonalne, napary ziołowe, kombucha, matcha, hojicha czy woda kokosowa. 
  • Azjatycka fala: Prawie co trzeci Polak uważa, że to Japonia i Korea wyznaczają dziś kulinarne trendy, a  ponad połowa chce w najbliższym roku spróbować jeszcze więcej azjatyckich potraw. 40% zetek słucha  K-popu, a 25% deklaruje zainteresowanie K-dramami, anime i mangą – co przenosi się także na wybory  jedzeniowe. 
  • Zaskocz mnie: 68% Polaków uważa konsystencję za równie ważną jak smak, a 6 na 10 wybiera dania  właśnie dla ich tekstury. W mediach społecznościowych viralowo niosą się mochi, tanghulu czy „gniecione”  croissanty. 37% zamawia danie tylko dlatego, że lokal serwuje coś unikalnego lub efektownego. 
  • Naturalny ferment: 60% Polaków zbiera grzyby, ponad połowa – dzikie owoce, a 44% chętnie  wykorzystałoby w swojej kuchni „chwasty” i dzikie rośliny. 69% wybiera kiszonki dla zdrowia, a 40%  eksperymentuje z nowymi składnikami do fermentacji. 

Gdy media społecznościowe co tydzień przynoszą nowe mikrotrendy, coraz trudniej uchwycić,  które zjawiska naprawdę kształtują nasze codzienne wybory. Pyszne.pl od lat uważnie obserwuje  te drobne i większe przesunięcia, które realnie wpływają na to, co jemy, pijemy i jak celebrujemy  codzienność. Najnowsza edycja Raportu Trendów Pyszne.pl 2026 zbiera tę wiedzę w jednym  miejscu, łącząc dane z serwisu z obserwacjami dotyczącymi stylu życia. 

Tegoroczne kierunki zostały wyodrębnione przez polski zespół Pyszne.pl we współpracy z  semiotykiem kultury. Zjawiska te zostały również zweryfikowane w badaniu ilościowym  przeprowadzonym przez agencję IQS. To połączenie perspektywy danych i interpretacji kulturowej  pozwoliło uchwycić trendy, które rzeczywiście przebijają się przez szum krótkotrwałych mód. 

Raport przedstawia cztery wyraźne trendy: rosnącą rolę napojów, eksplozję azjatyckich inspiracji,  apetyt na multisensoryczne doświadczenia oraz powrót do dzikiej natury w nowoczesnym wydaniu.  To wypadkowa naszych obecnych nastrojów: od potrzeby lekkości i zabawy po szukanie  autentyczności i sprawczości. 

Tegoroczne trendy są dla nas jasnym sygnałem, że wciąż rośnie znaczenie doświadczenia. W  dostawie jedzenia nie chodzi już tylko o zaspokojenie głodu czy wybrnięcie z sytuacji, gdy lodówka  okazuje się pusta. Użytkownicy oczekują wygody, różnorodności i możliwości odkrywania nowych  smaków na własnych zasadach – komentuje Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor  zarządzający Pyszne.pl. – Pyszne.pl staje się miejscem, w którym Polacy eksplorują kulinarne  trendy. Widzimy to bardzo wyraźnie: zanotowaliśmy trzykrotny wzrost zamówień matchy, rośnie  popularność nowych dań kuchni azjatyckich, a jednocześnie umożliwiamy zamawianie artykułów  spożywczych potrzebnych do samodzielnych eksperymentów w kuchni. Polacy szukają dań z  „efektem wow” – i właśnie to chcemy im dostarczać. Tym bardziej, że coraz częściej zamawiamy  nie z konieczności, lecz z ochoty – bo chcemy spróbować czegoś nowego albo zrobić sobie małą  przyjemność tu i teraz. Ten impulsowy, doświadczeniowy sposób jedzenia będzie jednym z  kierunków, które ukształtują rynek dostaw w najbliższych latach. 

Wszystko płynie  

Napoje przestają być tylko dodatkiem do posiłku – stają się rytuałem i sposobem na dbanie o siebie.  Jak pokazują dane, aż 91% Polaków sięgnęło w ostatnim roku po coś mniej standardowego do picia  niż klasyczne trio „woda, kawa i klasyczna herbata”, a aż 61% uważa, że napój może dać tyle samo  satysfakcji co posiłek. Zwiększają się też oczekiwania. Coraz częściej sięgamy po funkcjonalne  propozycje: cloud matchę na bazie wody kokosowej, izotoniki, elektrolity, kakao ceremonialne,  kombuchę, napoje ziołowe czy hojichę. Prawie 70% Polaków świadomie dba o nawodnienie, a  inteligentne butelki i aplikacje przypominające o piciu wody stały się codziennymi gadżetami – zwłaszcza dla młodych. 

Matcha to dla mnie prekursorka tego całego trendu. Miała bardzo trudne początki w Polsce, długo  nie mogła się przebić, aż w końcu, za sprawą połączenia jej z różnymi dodatkami (vide virale z Azji),  stała się nie tylko modnym napojem, lecz także pełnoprawnym posiłkiem cenionym za walory zdrowotne. Moim odkryciem jest matcha połączona z wodą kokosową, czyli viralowa Matcha  Coconut Cloud. To podawana najczęściej na lodzie woda kokosowa, postrzegana obecnie jako  najzdrowszy izotonik, bo bardzo bogaty w składniki mineralne, z dodatkiem spienionej matchy w  postaci zielonej chmurki, która z lekkością utrzymuje się i dryfuje na powierzchni, jeśli nie  zmieszamy ze sobą obu składników – komentuje Basia Starecka, ekspertka smaku, blogerka i  podcasterka kulinarnych opowieści. 


[źródło: Matchanhype – Warszawa Pumpkin Spice Macha]

Azjatycka fala  

Azja to dziś jedno z najważniejszych estetycznych i kulinarnych źródeł inspiracji. Już niemal co  trzeci Polak uważa, że to Japonia i Korea wyznaczają trendy kulinarne, a ponad połowa badanych  planuje spróbować jeszcze więcej azjatyckich potraw w przyszłym roku. Na popularności zyskują  nie tylko dobrze znane sushi czy ramen, ale także koreańskie tosty, udon, tteokbokki, kimbapy,  taiyaki, bingsu czy mochi. Estetyka kawaii przenika lokale i media społecznościowe, a generacja Z  traktuje Azję jak kulturowy kompas: 40% słucha K-popu, a nawet co czwarty przedstawiciel  pokolenia sięga po K-dramy, anime czy mangę. 

Kiedy w latach 90. Polska mogła się wreszcie otworzyć na świat, a co za tym idzie na nieznane jej  dotąd kuchnie, jednym z pierwszych zagranicznych gości na sklepowych półkach był wtedy sos  sojowy. Długo przyglądaliśmy się mu z niedowierzaniem, nie do końca wiedząc, jak i po co go  stosować. Minęły zaledwie trzy dekady i dziś, prócz tego, że sos sojowy gości w większości  naszych domów, to apetyt na Azję nam nie słabnie – wgryzamy się nie tylko w kulinarne abecadło  azjatyckich klasyków, lecz także w nowe dania wspomina Basia Starecka.

[źródło: Nakama.Izakaya Warszawa Danie Azja]

Zaskocz mnie  

Jedzenie staje się dziś sensoryczną zabawą, w której liczy się struktura, efekt i element  zaskoczenia. Potrawa ma nie tylko smakować, ale także angażować, dostarczać wrażeń i dawać  efekt wow. Aż 68% Polaków uważa konsystencję za równie ważną jak smak. Stąd fascynacja  nietypowymi teksturami oferowanymi np. przez galaretkę konjac, viralowe owoce w cukrowej  glazurze (tanghulu) czy „gniecione” croissanty cienkie niczym naleśnik. Przyciągają nas też  limitowane produkty i „blind boxy”, czyli pudełka z nieznaną zawartością. Restauracje coraz częściej  tworzą małe kulinarne performanse – od makaronu mieszanego w wielkim kręgu sera po desery,  które trzeba roztopić, przebić albo przekroić, by odsłonić środek. Nic dziwnego, że 37% Polaków  zamawia z lokalu tylko dlatego, że serwuje on coś unikatowego. 

W tym trendzie liczy się bardziej efekt niż sam smak potrawy. Wszystko tu jest przerysowane, by  być widoczne już z daleka. Gastronomia wykorzystuje social media, by dotrzeć do swoich  potencjalnych klientów, a przez ekran nie czuć smaku potraw, a jedynie wygląd, który może ich  przyciągnąć. Stąd wyścig o efekty specjalne i efekt wow, który na swoich telefonach zechcą  uwiecznić także i goście. Jeśli będą „zasięgowi” to za ich sprawą do lokalu trafią kolejni. Po  koreańskie tosty z ustawiają się kolejki zetek z naładowanymi wcześniej dobrze telefonami, podobnie po słynny już włoski makaron podawany w misce… z pizzy, taka polsko-włoska wariacja  na miarę dobrze nam już znanego żurku w chlebie – wymienia Basia Starecka.

[źródło: Yuba – Poznań Croissant Pistacjowy]

Naturalny ferment  

Dzikość, sezonowość i własne uprawy stają się dla Polaków źródłem satysfakcji i poczucia  sprawczości. Zachwyciliśmy się składnikami, które można „zdobyć” samemu: 60% badanych  chodzi na grzyby, większość zbiera dzikie owoce i zioła, a 44% widzi w swojej kuchni rośliny  uznawane kiedyś za chwasty. Jednocześnie rośnie moda na domowe uprawy: pomidory na  balkonach, zioła na parapetach, boczniaki w kartonach. Fermentacja, czyli jeden z najstarszych  sposobów na wydobycie zupełnie nowych smaków z sezonowych produktów, też przeżywa  renesans, ale we współczesnym, kreatywnym wcieleniu – już 69% Polaków wybiera kiszonki dla  zdrowia, a 40% eksperymentuje z nowymi składnikami. Naturalny ferment to nie tyle powrót do  korzeni, ile fascynacja pięknem produktów prosto z natury – ich ekskluzywnością i wyjątkowym  smakiem. 

Polska kuchnia ma wielkie zasługi w sianiu fermentu. Możemy być dumni z naszego dziedzictwa  kulinarnego, w którym istotną rolę odgrywają zdrowe kiszonki. Po latach zapomnienia wracają do  łask i prócz tego, że przypominamy sobie przepisy na małosolne naszych babć, samodzielnie  eksplorujemy nowe dla nas pola fermentacji. Robimy octy z zebranych przez siebie owoców, które  rozwodnione popijamy na czczo lub przed posiłkiem zgodnie z najnowszymi dietetycznymi trendami  – zauważa Basia Starecka. 

 

[źródło: Pijalnia Ziół Warszawa Chłodnik]

Badanie zostało zrealizowane przez agencję badawczą IQS metodą CAWI na reprezentatywnej próbie  Polaków w wieku 18-60 lat na panelu badawczym Opinie.pl.


Materiał prasowy



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.