Biedronka zmienia etykiety promocyjne. W tle postępowanie UOKiK

Nowe etykiety promocyjne w Biedronce zwróciły uwagę klientów i zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Zmiany dotyczą między innymi popularnych akcji „1+1 gratis” i „2+1 gratis”, których warunki mają być teraz łatwiejsze do odczytania. To kolejny rozdział sporu o przejrzystość cen w polskim handlu. W tle pozostaje postępowanie UOKiK, który wcześniej postawił zarzuty właścicielowi sieci.

Na sklepowych półkach drobna zmiana może wywołać dużą dyskusję, zwłaszcza gdy dotyczy czegoś, z czym konsumenci stykają się niemal codziennie. W październiku 2026 roku klienci Biedronki zaczęli publikować w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania pokazujące zmienione etykiety cenowe. Uwagę zwróciły przede wszystkim oznaczenia promocji wielosztukowych, takich jak „1+1 gratis” czy „2+1 gratis”.

Jak opisała „Rzeczpospolita”, na nowych etykietach informacje o ofertach mają być przedstawiane w prostszy sposób. Zmiana obejmuje między innymi sposób prezentowania ceny produktu w ramach promocji, tak aby klient mógł łatwiej zorientować się, na jakich zasadach działa oferta.

Biedronka nie potwierdziła jednak, że zmiana jest bezpośrednią reakcją na postępowanie urzędu. Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej sieci, przekazał „Rzeczpospolitej”, że firma stale doskonali rozwiązania ułatwiające codzienne zakupy i uwzględnia opinie klientów przy zmianach w sposobie prezentowania cen.

Promocja, która wymagała czytania drobnego druku

Problem z komunikowaniem promocji wielosztukowych polega na tym, że cena wyeksponowana na etykiecie może dotyczyć zakupu kilku produktów, a nie jednej sztuki. Jeśli informacja o warunkach oferty jest mniej widoczna niż duży napis „GRATIS” czy cena promocyjna, klient może błędnie ocenić, ile zapłaci przy kasie.

Przykładem była promocja na sałatę lodową, opisana w skargach konsumentów przytaczanych przez media. Na etykiecie widoczna była cena 3 zł w ramach akcji „1+1 gratis”, podczas gdy cena jednej sztuki bez skorzystania z promocji wynosiła 5,99 zł. Część klientów interpretowała oznaczenie jako informację, że jedna sałata kosztuje 3 zł, a druga jest gratis.

Podobne wątpliwości dotyczyły ofert wymagających zakupu kilku opakowań, na przykład masła czy parówek, oraz informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Ta ostatnia jest obowiązkowym elementem komunikowania obniżek zgodnie z przepisami wdrażającymi unijną dyrektywę Omnibus.

źródło: uokik.gov.pl

UOKiK postawił zarzuty. Co dokładnie bada urząd?

Sprawa nie zaczęła się w październiku. 9 września 2025 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o postawieniu zarzutów spółce Jeronimo Martins Polska, właścicielowi Biedronki, dotyczących niejasnego komunikowania cen. Zarzuty usłyszały również trzy osoby zarządzające spółką.

Jak wyjaśnił UOKiK w oficjalnym komunikacie, podstawą działań urzędu były sygnały od konsumentów. Dotyczyły one przede wszystkim trudności z ustaleniem właściwej ceny przy zakupie wielosztuk oraz nieczytelnego przedstawiania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, między innymi za pomocą zbyt małej czcionki.

Urząd wskazywał, że nieczytelna prezentacja cen może utrudniać konsumentom ocenę rzeczywistej korzyści z promocji i porównywanie ofert. Za naruszenia objęte zarzutami spółce grozi kara do 10 proc. obrotu, a osobom zarządzającym – do 2 mln zł.

Ważne jest jednak rozróżnienie: postawienie zarzutów nie oznacza prawomocnego stwierdzenia naruszenia w tej konkretnej sprawie. Postępowanie dotyczące etykiet należy też odróżnić od innych działań UOKiK wobec Biedronki, w tym sprawy promocji „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”, w której w grudniu 2025 roku urząd nałożył na spółkę karę w wysokości blisko 105 mln zł.

Czy nowe etykiety rozwiązują problem?

Pierwsze relacje wskazują, że nowe oznaczenia są prostsze i łatwiejsze do odczytania. W materiałach opublikowanych przez WP pokazano etykiety, na których ograniczono liczbę informacji i uproszczono sposób przedstawiania promocji. Autorzy zwracają jednak uwagę, że nie wszystkie oznaczenia są już idealnie czytelne. Na razie nie ma podstaw, by stwierdzić, że zmiana wyeliminowała wszystkie problemy z komunikowaniem cen w sieci. To, czy klient rozumie promocję, zależy nie tylko od wielkości czcionki, ale również od hierarchii informacji: tego, co jest najbardziej widoczne, czy warunki zakupu są jasne i czy łatwo ustalić cenę pojedynczego produktu.

Dla handlu detalicznego to ważna kwestia. Promocje są jednym z podstawowych narzędzi przyciągania klientów, a wielosztuki zachęcają do kupowania większej liczby produktów. Ich skuteczność nie powinna jednak zależeć od tego, czy konsument zdoła rozszyfrować zasady oferty.

Zgodnie z wytycznymi UOKiK dotyczącymi informowania o obniżkach cen komunikat o obniżce powinien być jednoznaczny, niebudzący wątpliwości i umożliwiać porównanie cen. Przy informowaniu o obniżce należy również podać najniższą cenę obowiązującą w okresie 30 dni przed jej wprowadzeniem, z uwzględnieniem wyjątków przewidzianych w przepisach.

Klienci patrzą sieciom na ręce

Historia nowych etykiet pokazuje również, jak zmienił się sposób obserwowania dużych sieci handlowych. Klienci dokumentują swoje doświadczenia, porównują oznaczenia między sklepami i publikują nagrania, które potrafią szybko zyskać zasięg. Z pozoru drobna zmiana na półce staje się tematem dyskusji o uczciwości promocji i relacji między siecią a konsumentem.

Dla marek oznacza to, że sposób prezentowania ceny jest częścią doświadczenia zakupowego i komunikacji z klientem. Nieczytelna etykieta może podważyć zaufanie nawet wtedy, gdy sama oferta jest atrakcyjna. Z kolei przejrzysta informacja ułatwia podjęcie decyzji i ogranicza ryzyko nieporozumień przy kasie.

W przypadku Biedronki najbliższe miesiące pokażą, czy nowe oznaczenia staną się standardem w całej sieci i czy zmiana wpłynie na ocenę promocji przez klientów. Osobnym wątkiem pozostaje postępowanie UOKiK.

Jedno jest pewne: w handlu, w którym promocje odgrywają tak dużą rolę, czytelna cena przestaje być wyłącznie detalem graficznym. To element wiarygodności marki – a klienci coraz częściej zwracają na niego uwagę.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.