W nocy z niedzieli na poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, sieci handlowe w kilku europejskich krajach zgłosiły problemy z lodówkami i zamrażarkami. W części sklepów temperatura w urządzeniach chłodniczych wzrosła nawet do 50°C, a produkty wymagające chłodzenia trzeba było wycofać ze sprzedaży. Media opisują to jako cyberatak. To kolejna fala podobnych zdarzeń po incydencie we Francji w październiku.
Problemy zgłaszały sieci w Belgii, Szwecji, Estonii, Irlandii, Finlandii, Luksemburgu i Holandii. W części przypadków firmy mówiły o cyberataku, w innych o incydentach IT lub awariach, których przyczyny są nadal wyjaśniane. Według Reutersa temperatury w niektórych urządzeniach podniesiono do 50°C, przez co sklepy musiały usunąć z półek produkty chłodzone i mrożone, a część towaru została wyrzucona. Późniejsze doniesienia wskazywały też na incydenty w innych krajach, m.in. w Niemczech, Portugalii, Rumunii i we Włoszech.
Które sieci zostały dotknięte cyberatakiem na lodówki?
Problemy zgłaszały między innymi:
ICA i Coop w Szwecji,
Carrefour, Delhaize, Colruyt i Intermarché w Belgii,
Delhaize w Luksemburgu,
SuperValu w Irlandii,
Kesko w Finlandii,
Selver w Estonii,
a także sklepy IKEA w Belgii.
Skala zdarzeń różniła się w zależności od kraju i sieci. Reuters pisał o około 40 sklepach w Europie, a według BBC około 40 sklepów Delhaize w Belgii i Luksemburgu. W części placówek sklepy pozostały otwarte, ale ograniczyły sprzedaż produktów z lodówek i zamrażarek. Ahold Delhaize poinformowało, że dostawy z centrów dystrybucyjnych działały normalnie, a problemy dotyczyły wybranych urządzeń w sklepach. Szczegółowe zestawienie sieci publikował Reuters (CTV News/Reuters).
Jak cyberatak może zepsuć żywność?
Atakujący mieli zdalnie uzyskać dostęp do systemów sterujących urządzeniami chłodniczymi i zmienić ich ustawienia. W niektórych przypadkach lodówki i zamrażarki zostały przełączone w tryb rozmrażania lub ich temperatura została podniesiona.
Problem dotyczy urządzeń połączonych z siecią, które można zdalnie monitorować lub zarządzać. Jeśli systemy sterujące nie są odpowiednio zabezpieczone, dostęp do nich może umożliwić zmianę parametrów pracy bez fizycznej obecności w sklepie. Według wstępnych doniesień Reutersa część urządzeń zaatakowanych w poniedziałek pochodziła od duńskiej firmy Danfoss, tej samej, której sprzęt był atakowany we Francji (Gizmodo). To informacje wstępne, a przyczyny incydentów są nadal wyjaśniane.
To kolejny taki incydent. Wcześniej uderzono we Francji
Poniedziałkowe zdarzenia przypominają atak z 12 października, który dotknął sklepy we Francji. Grupa Mousquetaires podała wtedy, że problemy dotyczyły 300 sklepów Intermarché i Netto, a Coopérative U mniej niż 100 placówek. Systemy chłodnicze miały zostać zdalnie przełączone w tryb odszraniania na 50°C, co zniszczyło zapasy świeżych i mrożonych produktów. Paryska prokuratura wskazywała także pożary, a branżowe szacunki mówiły o stratach rzędu kilku milionów euro. Danfoss przekazał, że incydenty dotyczyły głównie starszych urządzeń, które nie otrzymują już poprawek bezpieczeństwa (Security Affairs).
Nie ustalono, kto stoi za atakami, a żadna grupa nie przyznała się do ich przeprowadzenia. Dostępne relacje łączą oba incydenty, ale nie ma potwierdzenia, że za obiema falami stoją ci sami sprawcy ani że wszystkie zgłoszone zdarzenia były częścią jednej skoordynowanej operacji. Europejskie służby cyberbezpieczeństwa analizują sprawę.
Co to oznacza dla rynku?
Incydenty pokazują, że zagrożenia cybernetyczne wykraczają poza systemy płatności, dane klientów czy sklepy internetowe: celem stała się infrastruktura niezbędna do przechowywania żywności. Dla sieci handlowych nie oznacza to tylko dodatkowych koszty utraty towaru, ale i konieczność sprawdzenia zabezpieczeń urządzeń, które działają w tle codziennej operacji sklepu. Dla klientów skutkiem mogą być czasowe braki produktów świeżych i mrożonych. O tym, jak technologia zmienia branżę spożywczą, piszemy w e-booku Nowe technologie i AI w branży spożywczej i HoReCa, a o zmieniających się nawykach zakupowych w tekście o zachowaniach konsumentów w 2026 roku.
Jedno jest już widoczne: systemy chłodnicze supermarketów stały się elementem infrastruktury, którego awaria może bezpośrednio wpłynąć na bezpieczeństwo żywności, straty handlu i dostępność produktów.




