41 tys. zł kary za szyld wystający o 2 cm. Warszawska piekarnia walczy o przetrwanie

Rodzinna piekarnio-cukiernia Galeria Smaku przy ul. Domaniewskiej w Warszawie działa od 12 lat. Dziś jej dalsze funkcjonowanie jest zagrożone przez karę przekraczającą 41 tys. zł, nałożoną przez Zarząd Dróg Miejskich za zajęcie pasa drogowego. Spór dotyczy szyldu, który według pomiarów wystawał około 2 cm poza elewację. Właścicielka twierdzi, że usunęła problem po otrzymaniu informacji od urzędu, ale później otrzymała decyzje naliczające opłaty za wcześniejszy okres. Spór pokazuje, jak dotkliwe konsekwencje finansowe mogą ponosić mali przedsiębiorcy w wyniku postępowań administracyjnych – nawet gdy chodzi o pozornie niewielkie uchybienie.

Dwa centymetry, które kosztują ponad 41 tys. zł

Galeria Smaku to rodzinny punkt z pieczywem i wypiekami na warszawskim Mokotowie, prowadzony przez Katarzynę Górnich-Czyżewską. Lokal działa przy ul. Domaniewskiej 17, pod patronatem Galerii Wypieków Lubaszka. Jak wynika z relacji właścicielki, szyld zamontowano na elewacji budynku należącego do spółdzielni mieszkaniowej, która wynajęła firmie lokal oraz powierzchnię reklamową.

Problemem okazały się podkładki piankowe, użyte do wyrównania szyldu na nierównej ścianie. Według pomiarów przywoływanych w relacjach medialnych konstrukcja wystawała około 2 cm poza obrys elewacji, co Zarząd Dróg Miejskich uznał za zajęcie pasa drogowego bez wymaganego zezwolenia.

Właścicielka podaje, że pierwsze pismo w tej sprawie otrzymała w lutym 2024 r. i niezwłocznie usunęła podkładki. Według opublikowanej przez nią dokumentacji kontroler miał potwierdzić 20 lutego 2024 r., że szyld nie zajmuje już pasa drogowego. Mimo to pod koniec 2025 r. ZDM wydał sześć decyzji administracyjnych dotyczących wcześniejszego okresu.

źródło: Kanał Zero YouTube

Skąd wzięła się kara?

Według informacji przedstawionych przez właścicielkę opłaty naliczono za 217 dni, począwszy od czerwca 2023 r. Przy stawce 165,60 zł dziennie sama należność wyniosła około 36 tys. zł. Po doliczeniu odsetek i kosztów egzekucji kwota przekroczyła 41 tys. zł. Właścicielka informuje, że egzekucja objęła już firmowe konto bankowe. To szczególnie dotkliwe dla małego punktu handlowego, który musi na bieżąco finansować zakup towaru, opłaty za lokal i energię oraz wynagrodzenia.

W rozmowie z Kanałem Zero właścicielka wskazywała, że miesięczne koszty prowadzenia sklepu przekraczają 20 tys. zł, a sama sprzedaż pieczywa nie zapewnia wysokich marż. W takich warunkach nagłe obciążenie przekraczające 40 tys. zł może oznaczać nie tylko utratę płynności, lecz także realne ryzyko zamknięcia działalności.

Właścicielka i ZDM przedstawiają różne wersje sprawy

Jednym z najważniejszych punktów sporu jest sposób doręczenia korespondencji. Katarzyna Górnich-Czyżewska twierdzi, że wcześniejsze pismo trafiło pod adres jej dostawcy pieczywa, a nie do niej. Według jej relacji o sprawie dowiedziała się za pośrednictwem kierowcy i wtedy usunęła elementy powodujące wysunięcie szyldu.

ZDM przedstawia inną perspektywę. Jak podało Zero.pl, rzecznik urzędu odrzucił zarzuty dotyczące sposobu przeprowadzenia kontroli i wskazał, że urząd najpierw wzywa do usunięcia szyldu, a kara jest konsekwencją braku reakcji. ZDM powołuje się przy tym na przepisy ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którymi zajęcie pasa drogowego wymaga zgody zarządcy.

To rozbieżność, której nie należy pomijać. Relacja właścicielki i dokumenty opublikowane w ramach zbiórki przedstawiają jej stanowisko, natomiast stanowisko urzędu zostało opisane w materiale Zero.pl. Bez pełnego wglądu w akta administracyjne nie można samodzielnie rozstrzygnąć wszystkich kwestii proceduralnych.

źródło: zrzutka.pl

Mały sklep, duże znaczenie dla lokalnej społeczności

Wokół Galerii Smaku przez lata zgromadziło się grono stałych klientów, wśród których są mieszkańcy okolicznych bloków i osoby kupujące pieczywo przed pracą. Jak wynika z relacji opublikowanych przez Zero.pl, sklep jest jednym z nielicznych punktów tego typu w najbliższej okolicy. Jego znaczenie dla lokalnej społeczności budują codzienna dostępność świeżych wypieków, przyzwyczajenia klientów i relacje, które rozwijały się przez dwanaście lat działalności. Wysokie koszty prowadzenia firmy i nagłe zobowiązania finansowe mogą jednak zachwiać stabilnością takiego biznesu, nawet jeśli od lat ma on swoje miejsce na mapie dzielnicy.

Właścicielka uruchomiła zbiórkę, w której prosi o pomoc w pokryciu należności i kosztów egzekucji. Podkreśla, że nie kwestionuje potrzeby ochrony pasa drogowego, lecz pyta o proporcjonalność konsekwencji w sytuacji, w której sporne wysunięcie szyldu miało wynosić około 2 cm. Link do zbiórki.

Co ta sprawa oznacza dla małych przedsiębiorców?

Historia Galerii Smaku pokazuje, jak duże znaczenie dla mikrofirm mogą mieć procedury administracyjne, prawidłowy obieg korespondencji i możliwość szybkiego wyjaśnienia sporu. Nawet niewielki element infrastruktury lokalu może stać się źródłem kosztownego postępowania, jeśli zostanie uznany za zajęcie pasa drogowego.

Dla przedsiębiorców to przypomnienie, by sprawdzać nie tylko zgodę właściciela budynku na szyld, lecz także wymagania zarządcy drogi i formalności związane z jego montażem. Dla administracji jest to z kolei przykład sytuacji, w której transparentna komunikacja i skuteczne doręczanie pism mają bezpośrednie konsekwencje finansowe dla prowadzących działalność.

Na dziś najważniejsze pytanie brzmi, czy uda się wyjaśnić spór w sposób, który pozwoli ochronić zarówno zasady zarządzania pasem drogowym, jak i ciągłość działania małej firmy. Dla Galerii Smaku stawką nie jest tylko ponad 41 tys. zł, ale również dwanaście lat pracy i miejsce, z którego korzystają okoliczni mieszkańcy.

Źródła:

Zero.pl – 41 tys. zł kary za dwa centymetry

Zbiórka właścicielki Galerii Smaku



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.