Jeszcze chwilę temu jedzenie miało jedną podstawową funkcję – miało zaspokajać głód fizjologiczny, dostarczać energii i umożliwiać prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Słodycze, słone przekąski czy wysoce smakowita żywność (ultra)-przetworzona była dodatkiem, czymś wyjątkowym pojawiającym się przy okazji świąt, uroczystości czy rodzinnych spotkań. Dziś wygląd to zupełnie inaczej.
W pędzie codzienności jedzenie przestało być tylko odpowiedzią na fizjologiczne potrzeby organizmu. Coraz częściej staje się sposobem na potrzeby emocjonalne związane z potrzebą odpoczynku, relaksu czy formą radzenia sobie z samotnością czy trudnymi emocjami.
Po tzw. Comfort foods, czyli żywność wysoce komfortującą, sięgamy nie dlatego, że jesteśmy głodni, ale dlatego, że mają nam poprawić nastrój, dać chwilową ulgę albo stworzyć poczucie nagrody. Czekolada po ciężkim dniu, przekąski podczas oglądania filmu czy słodka nagroda „za coś” stały się elementem codziennych rytuałów.
Problem pojawia się wtedy, gdy jedzenie przestaje być wyborem, a zaczyna być automatyczną reakcją emocjonalną, albo jedyną formą radzenia sobie z silnymi emocjami, która bardzo często kończy się niekontrolowanym spożyciem znacznie większej ilości niż planowaliśmy.
Bo współczesna żywność coraz częściej nie jest tworzona tylko po to, aby smakować. Jest zaprojektowana tak, abyśmy chcieli sięgać po nią ponownie.
I tu pojawia się neurogastronomia, która z jednej strony może stać się przyczyną uzależnienia od jedzenia, a zd rugiej może pomóc je pokonać i jednocześnie poprawić zdrowie.
Neurogastronomię można wykorzystać do tworzenia żywności hiper-smakowitej, która zwiększa chęć jedzenia… albo pomóc nam projektować posiłki, które są jednocześnie zdrowe, satysfakcjonujące i wspierają prawidłową relację z jedzeniem.
Jedzenie, które „przejmuje” mózg i … Twoje myślenie
Nasz mózg został zaprogramowany tak, aby szukać energii. Słodki smak oznaczał kiedyś łatwo dostępne źródło energii, podobnie jak tłuszcz był niezwykle cennym składnikiem pozwalającym przetrwać okresy niedoboru i zmagazynować energię na trudne czasy.
Czy wiesz że? Ilość energii (w kaloriach, kcal) w węglowodanach prostych (np. glukoza) wynosi 4 kcal, natomiast w tłuszczach – jest ona znacznie większa, a 1g tłuszczów to 9 kcal?
Problem polega na tym, że dzisiejszy przemysł spożywczy połączył te dwa silne biologiczne sygnały w produkty, z którymi nasz mózg ewolucyjnie nie miał wcześniej kontaktu. Ciastka, batony, chipsy, słodkie płatki śniadaniowe czy desery często łączą trzy elementy: cukier, tłuszcz i sól. To właśnie ta kombinacja odpowiada za tak zwany punkt błogości (ang. bliss point) – idealną proporcję składników, która maksymalizuje przyjemność sensoryczną.
To nie przypadek, że trudno skończyć na jednym kawałku czekolady albo jednej garści chipsów.
Takie produkty bardzo szybko aktywują układ nagrody w mózgu i powodują wyrzut dopaminy – neuroprzekaźnika związanego z motywacją i oczekiwaniem przyjemności.
Ale po szybkim wzroście często pojawia się jeszcze szybszy spadek i ochota na więcej… zwłaszcza jeśli długo “żałowaliśmy” sobie tego produktu. To właśnie dlatego większość restrykcyjnych podejść zakładających z dnia na dzień rezygnację np. Z kalorycznych przekąsek nie działa i często kończy się spożyciem ich większej ilości o czasie “abstynencji”.
I właśnie ten cykl: przyjemność → spadek → chęć na więcej może wzmacniać zachowania przypominające mechanizmy obserwowane w innych uzależnieniach.
Kiedy jedzenie przestaje być przyjemnością?
Ochota na coś słodkiego, albo chęć na frytki i hamburgera jest czymś zupełnie normalnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie zachcianki zdarzają się codziennie, a my czujemy że jedzenie przestaje być świadomym wyborem, a staje się automatyczną reakcją.
Sygnały ostrzegawcze?
- jesz więcej, niż planowałeś, mimo że nie odczuwasz już głodu (np. zjadłeś pełnowartościowy obiad i nadal masz ochotę na coś);
- próbujesz ograniczyć słodycze, ale po tygodniu wracasz do tego samego schematu;
- sięgasz po jedzenie głównie wtedy, gdy jesteś zestresowany, znudzony, zmęczony lub smutny;
- jedzenie daje chwilową ulgę, ale później pojawia się poczucie winy.
W takich sytuacjach często nie jest to oznaka o braku wiedzy o zdrowym odżywianiu. Problemem jest znacznie złożony, gdyż stanowi on połączenie biologii, emocji i środowiska w którym żyjemy.
Neurogastronomia – dlaczego jedzenie działa na nas tak silnie?
Współczesne badania wyraźnie pokazują, że jemy nie tylko ustami. Jemy oczami, nosem, strukturą produktu, temperaturą i wspomnieniami związanymi z danym smakiem, czy okolicznością związaną ze spożyciem danego pokarmu.
To właśnie bada neurogastronomia i gastrofizyka.
Przemysł spożywczy doskonale wykorzystuje te mechanizmy. Dlatego produkty ultra-przetworzone – często określane są mianem comfort foods a do tego mają idealną chrupkość, intensywny aromat, odpowiednią kremowość, a przy tym szybko uwalniający się smak.
Mózg otrzymuje bardzo silny sygnał: „to jest coś wyjątkowego”. Ale te same mechanizmy możemy wykorzystać również w drugą stronę – projektując jedzenie, które jest satysfakcjonujące i wspiera zdrowie.
Jak projektować jedzenie, aby nie wpadać w pułapkę ciągłych zachcianek?
Pierwsza zasada: nie walcz z jedzeniem. Zmień sposób, w jaki je tworzysz na swoim talerzu.
- Zacznij od uczucia sytości
Według badań naukowych, posiłek sycący i odżywiający może pomóc ograniczać zachcianki. Posiłek ten składa się z trzech kluczowych elementów:
- źródło pełnowartościowego białka (jaja, ryby, mięso, nabiał, tofu, strączki);
- Błonnik pokarmowy (warzywa liściaste, owoce, pieczywo pełnoziarniste, kasze);
- zdrowe wielonienasycone tłuszcze (oliwa, orzechy, awokado).
Białko i błonnik wysyłają do mózgu sygnał: „jesteśmy najedzeni”. Pamiętaj, że samo ograniczanie słodyczy bez zadbania o podstawowe potrzeby organizmu często kończy się wieczornym „napadem” na szafkę ze słodkościami.
- Nakarm wszystkie zmysły
Zdrowe jedzenie nie powinno być karą. Pamiętaj, że mózg potrzebuje przyjemności. Dlatego komponując codzienne posiłki warto wykorzystywać wspierające zdrowie “wzmacniacze smaku”:
- aromatyczne przyprawy: cynamon, wanilia, kardamon, surowe kakao, płatki drożdżowe;
- świeże zioła i przyprawy;
- kontrast tekstur: łączenie produktów kremowych + chrupiących w ramach jednego posilku;
- kwaśne dodatki, które wzmacniają smak: cytryna/limonka, kiszonki, owoce jagodowe (porzeczki).
Często nie potrzebujemy więcej cukru. Potrzebujemy podbić jego odczuwanie doświadczenia sensorycznego. Możemy uzyskać ten efekt dodając szczyptę soli lub dodać przyprawy korzenne (cynamon, wanilia, kardamon), ekstrakt z migdałów. Cukier możemy także zastąpić słodzikiem, np. Ksylitolem lub stewią.
- Jedz „inteligentne” desery
Deser nie musi być zakazanym produktem. Możemy tak go zaprojektować go tak, aby dawał przyjemność, ale jednocześnie wspierał nasze zdrowie.
Najlepsze połączenia dające satysfakcję w każdym wymiarze to:
- jogurt grecki/skyr + owoce jagodowe + orzechy + cynamon -> zamiast słodkiego deseru mlecznego;
- gorzka czekolada z orzechami -> zamiast dużej ilości mlecznej czekolady;
- domowe ciasto na bazie czarnej fasoli lub wykonane z mąki migdałowej/owsianej lub dodaniem błonnika w formie mielonego siemienia lnianego lub nasion babki płesznik. Świetnie sprawdzi się także tworzenie domowych serników (na bazie skyru lub chudego twarogu) a także ciast na bazie z puree z dynii/marchewki lub cukini. Płatki owsiane świetnie sprawdzą się jako spód do owocowych tart.
Zamiast więc pytać „Czy mogę jeść słodycze?”Warto zastanowić się „Czy moje jedzenie daje mi satysfakcję, czy tylko pobudza mój mózg do szukania kolejnej dawki dopaminy?”
Bo zdrowa relacja z jedzeniem nie polega na całkowitym wyeliminowaniu przyjemności. Polega na tym, aby jedzenie znowu było źródłem przyjemności, a nie czymś, nad czym tracimy kontrolę.
Neurogastronomia pomoże Ci odzyskać radość z jedzenia
Jeżeli dzisiejsza żywność została zaprojektowana tak, aby maksymalnie pobudzać układ nagrody, rozwiązaniem nie musi być ciągła walka z apetytem i restrykcje. Możemy wykorzystać tę samą zasadę, ale w odwrotnym kierunku, projektując posiłki tak, aby mózg szybciej otrzymywał sygnał satysfakcji i sytości. Kluczowa zmiana – i jedyna – dotyczy twojego podejścia do jedzenia i odejściu od myślenia: „muszę mieć silną wolę” na: „mogę stworzyć warunki, w których mój mózg nie będzie ciągle domagał się jedzenia”.
Mózg nie reaguje wyłącznie na kalorie. Reaguje na całe doświadczenie posiłku: wygląd, zapach, temperaturę, dźwięk, teksturę, sposób podania oraz emocje związane z jedzeniem. Dlatego dwa posiłki o podobnej wartości energetycznej mogą wywołać zupełnie inne poczucie satysfakcji; a trend świadomego jedzenia ma swoje naukowe uzasadnienie.
Projektowanie posiłku, który „poskramia” apetyt
Jednym z kluczowych elementów neurogastronomii jest wykorzystanie węchu retronosowego, czyli aromatów uwalnianych podczas żucia, które przemieszczają się z jamy ustnej do nosa. To właśnie ten mechanizm odpowiada za znaczną część naszego odczuwania smaku. Im bardziej złożone i atrakcyjne są sygnały sensoryczne, tym większa szansa, że mózg szybciej uzna posiłek za kompletny. Dlatego satysfakcjonujący posiłek nie musi być większy – musi być bardziej świadomie zaprojektowany.
Przykładowo, zwykła zupa warzywna może stać się znacznie ciekawszym doświadczeniem, jeśli połączymy kilka poziomów doznań:
- głęboki aromat powstały dzięki cebuli, czosnku lub przyprawom,
- świeżość dodaną przez zioła dodane zaraz przed podaniem,
- kontrast smakowy dzięki cytrynie, octowi lub kiszonkom.
To właśnie zasada trzech warstw smaku, która pozwala zwiększyć intensywność doświadczenia jedzenia bez konieczności dodawania nadmiaru soli, cukru czy tłuszczu.
Tekstura – niedoceniany regulator sytości
Mózg ocenia jedzenie nie tylko przez smak, ale również przez to, jak długo i w jaki sposób przetwarzamy je w jamie ustnej. Żywność wysoko-przetworzona często została zaprojektowana tak, aby wymagała minimalnego wysiłku podczas jedzenia – szybko się rozpływa, łatwo ją przełknąć i nie daje wystarczającego czasu na pojawienie się sygnału sytości.
Przeciwieństwem tego mechanizmu jest świadome wykorzystanie tekstury i łączenie kilku jej rodzajów. Dobrym przykładem jest połączenie struktur – kremowej i chrupiącej, miękkiej i świeżej – zwiększa zaangażowanie zmysłów. Dodatek pestek do jogurtu, chrupiących warzyw do sałatki czy orzechów do owsianki nie jest tylko kwestią smaku. To informacja dla mózgu: „ten posiłek wymaga uwagi, jest pełnym doświadczeniem”.
Dłuższe żucie i większa liczba bodźców sensorycznych dają organizmowi więcej czasu na uruchomienie mechanizmów sytości związanych m.in. z hormonami jelitowymi, takimi jak GLP-1.
Walka z „myśleniem o jedzeniu” – nie przez zakazy, ale przez zmianę sygnałów
Jednym z największych problemów osób zmagających się z jedzeniem emocjonalnym jest tak zwany food noise – ciągłe myśli o jedzeniu, planowanie kolejnego posiłku, obsesyjne analizowanie tego, co można lub czego nie można zjeść. Często próbujemy go wyciszyć poprzez restrykcje. Paradoksalnie jednak im więcej zakazów, tym silniejsza może być koncentracja mózgu na jedzeniu.
Neurogastronomia proponuje inne podejście: zamiast odbierać przyjemność, należy ją przebudować.
Jeżeli posiłki dostarczają odpowiedniej ilości białka, błonnika i są atrakcyjne sensorycznie, mózg otrzymuje pełniejszy komunikat nagrody. W praktyce oznacza to, że łatwiej zakończyć jedzenie nie dlatego, że „musimy”, ale dlatego, że faktycznie czujemy satysfakcję.
Środowisko jedzenia – niewidzialny regulator apetytu
Nie jemy wyłącznie dlatego, że jesteśmy głodni. Jemy również dlatego, że widzimy, czujemy i mamy dostęp do określonych bodźców. Dlatego jednym z najskuteczniejszych narzędzi kontroli apetytu jest projektowanie własnego środowiska.
Kuchnia pełna produktów, które stale przypominają o jedzeniu, zwiększa liczbę impulsów. Z kolei łatwy dostęp do gotowych, odżywczych produktów sprawia, że zdrowy wybór wymaga mniej energii decyzyjnej. Warto więc nie tylko zastanawiać się: „czego nie powinienem jeść?”, ale przede wszystkim: „jak mogę sprawić, aby dobre jedzenie było najłatwiejszym wyborem?”
Największa i jedyna zmiana jakiej musisz dokonać: przestań walczyć z mózgiem (i jedzeniem) – współpracuj!
Pokonanie problemu nadmiernego jedzenia i powracających napadów obajdania nie polega na nieustannej walce ze sobą. Nasz mózg nie jest przeciwnikiem – jest systemem, który reaguje na dostarczane mu informacje. Jeżeli przez lata był bombardowany przez intensywne bodźce smakowe, potrzebuje czasu, aby ponownie nauczyć się czerpać przyjemność z naturalnych produktów. Zdrowe jedzenie nie musi oznaczać rezygnacji z przyjemności. Wręcz przeciwnie – prawdziwa satysfakcja z jedzenia pojawia się wtedy, gdy angażujemy wszystkie zmysły, a nie tylko układ nagrody krótkotrwałym impulsem. Nie chodzi więc o to, aby jeść mniej za wszelką cenę. Chodzi o to, aby jeść w taki sposób, żeby mózg w końcu powiedział: „to wystarczy”.
Food design i food pairing jako praktyczne narzędzie ograniczania zachcianek dietetycznych i budowania satysfakcjonującej diety
W terapii uzależnienia od jedzenia jednym z największych wyzwań nie jest wyłącznie ograniczenie produktów wysoko przetworzonych, ale stworzenie alternatywy, która będzie dla mózgu równie atrakcyjna sensorycznie. Samo przekonanie pacjenta, że „zdrowe jedzenie jest lepsze”, rzadko wystarcza, ponieważ układ nagrody reaguje nie tylko na wartość odżywczą, ale przede wszystkim na intensywność doznań: smak, zapach, teksturę i przewidywaną przyjemność.
Dlatego współczesne podejście do projektowania posiłków coraz częściej wykorzystuje zasady food design oraz food pairing, czyli świadome komponowanie produktów na podstawie ich profilu sensorycznego i obecności wspólnych związków aromatycznych.
Celem nie jest stworzenie „dietetycznego zamiennika” ulubionego produktu, ale zaprojektowanie posiłku, który dostarcza podobnego poziomu satysfakcji poprzez inne mechanizmy.
Od ograniczania do projektowania doświadczenia jedzenia
Żywność ultraprzetworzona wykorzystuje bardzo precyzyjnie zaprojektowaną kombinację bodźców:
- intensywną słodycz,
- wysoką zawartość tłuszczu,
- chrupkość,
- kremową teksturę,
- kontrast temperatur,
- szybkie uwalnianie smaku.
Dlatego klasyczna sałatka złożona wyłącznie z warzyw często przegrywa sensorycznie z pizzą czy batonem – nie dlatego, że jest mniej zdrowa, ale dlatego, że nie dostarcza wystarczającej liczby bodźców nagradzających.
Food design pozwala odwrócić ten mechanizm poprzez budowanie posiłków według kilku zasad:
smak + tekstura + aromat + sytość + emocjonalna atrakcyjność.
Umami – naturalny wzmacniacz satysfakcji
Jednym z najważniejszych elementów projektowania posiłków ograniczających craving jest zwiększenie naturalnej intensywności smaku poprzez produkty bogate w glutaminiany i nukleotydy odpowiedzialne za smak umami. Najlepsze połączenie dla wzmocnienia umami to Pieczony seler + miso + dojrzewający cheddar. Seler korzeniowy po upieczeniu zmienia profil sensoryczny – pojawiają się nuty orzechowe, karmelowe i lekko słodkie związane z reakcją Maillarda.
Dodatek pasty miso oraz sera dojrzewającego zwiększa głębię smaku, dzięki czemu warzywna baza może zastąpić odczucie „pełności” typowe dla dań typu fast food.
Możesz wykorzystać to w puree jako zamiennik tłustych sosów, lub jako baza do burgerów roślinnych, a także dodatek do dań wysokobiałkowych.
Shiitake + pomidor + oliwa extra virgin
Grzyby shiitake są jednym z najbogatszych naturalnych źródeł związków odpowiadających za smak umami. Stąd połączenie: suszone shiitake, dojrzały pomidor, oliwa,świeże zioła tworzy profil smakowy przypominający intensywność sosów stosowanych w kuchni przemysłowej.
Czarny czosnek jako „most smakowy”
Fermentowany czarny czosnek pozbawiony jest ostrości świeżego czosnku. Zyskuje natomiast nuty:karmelowe, balsamiczne, słodkie i lekko fermentowane.Dzięki temu może wzbogacać zarówno dania wytrawne, jak i nietypowe połączenia deserowe:
- czarny czosnek + truskawka,
- czarny czosnek + gorzka czekolada,
- czarny czosnek + wołowina.
Tekstura jako element kontroli apetytu
Mózg nie ocenia jedzenia wyłącznie poprzez smak. Tekstura jest jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnych za satysfakcję.
Najbardziej atrakcyjne sensorycznie posiłki często łączą przeciwieństwa:
- kremowe + chrupiące,
- miękkie + kwaśne,
- ciepłe + świeże.
Przykładem jest tzw. Miska sytości na bazie quinoa/kaszy lub soczewicy,a dodatkowo posiada element kremowy: awokado lub jogurt naturalny, element chrupiący: orzechy włoskie lub pestki dyni oraz element kwaśny: kiszona kapusta, kimchi lub marynowane warzywa.
Taki posiłek aktywuje wiele receptorów sensorycznych jednocześnie i zmniejsza potrzebę poszukiwania dodatkowej nagrody w postaci słodyczy.
Budowanie „mostów aromatycznych”
Jedną z najciekawszych strategii food-pairingu jest łączenie produktów, które posiadają wspólne związki aromatyczne. Dzięki temu można zwiększyć atrakcyjność produktów, które wcześniej były postrzegane jako nudne.
Pomidor + truskawka
Oba produkty zawierają związki aromatyczne związane z nutami owocowymi i kwiatowymi. W praktyce możesz wykorzystać to połączenie w sałatkach na bazie pomidora i truskawki, chłodnikach pomidorowo-truskawkowych, czy salsach do ryby. Efekt? Większe odczucie słodyczy bez konieczności dodawania cukru.
Cukinia + marakuja
Cukinia sama w sobie jest neutralna sensorycznie. Połączenie jej z intensywnym aromatem marakui zwiększa atrakcyjność dania, nadaje świeżość, a także zmniejsza potrzebę dodawania słodkich sosów. Przykład: sałatka z grillowanej cukinii + dressing z marakui + mięta.
Projektowanie deserów bez uruchamiania niepohamowanej ochoty na więcej
Największym wyzwaniem są często słodycze, ponieważ łączą trzy silne bodźce: cukier, tłuszcz, intensywny aromat.
Alternatywą nie powinien być „zakaz deseru”, ale deser zaprojektowany tak, aby dostarczyć przyjemności przy większej wartości odżywczej.
Mus truskawkowy z czarnym czosnkiem
Skład:
- mrożone truskawki,
- jogurt naturalny,
- odrobina czarnego czosnku,
- bazylia.
Owoce dostarczają naturalnej słodyczy, kwasowy kefir/jogurt zwiększa głębię aromatu, a białko zwiększa sytość.
Pieczone jabłko „a la comfort food”
Skład:
- jabłko Pink Lady,
- cynamon,
- wanilia,
- orzechy włoskie,
- jogurt/skyr.
Cynamon wzmacnia percepcję słodyczy, dzięki czemu można ograniczyć ilość dodawanego cukru.
Podsumowanie i wyzwanie na koniec – najlepsze połączenia do przetestowania
Food design i food pairing pokazują, że skuteczna zmiana sposobu jedzenia nie musi opierać się wyłącznie na kontroli i restrykcji. Możliwe jest stworzenie posiłków, które jednocześnie wspierają zdrowie metaboliczne i odpowiadają na potrzeby układu nagrody.
Podejmij wyzwanie i sprawdź które połączenie będzie twoim ulubionym:
Food design w praktyce – jak zbudować talerz?
Każdy posiłek:
- Białko – dla sytości i wartości odżywczych
→ jajka, ryby, mięso, tofu, strączki - Objętość
→ warzywa liściaste, ogórek, pomidor, dynia/cukinia, grzyby, kiszonki - Satysfakcja sensoryczna
→ odrobina tłuszczu (oliwa z oliwek/olej rzepakowy, masło ghee) + chrupkość + aromat
Gotowe przepisy oparte na badaniach naukowych
„Burger antyuzależnieniowy”
- kotlet z soczewicy/wołowiny,
- pieczony seler zamiast frytek,
- sos jogurtowy z miso,
- kimchi.
„Czekoladowy deser regulujący craving”
- skyr,
- kakao,
- wiśnie,
- orzechy,
- cynamon.
„Miska serotoniny”
- owsianka,
- kakao,
- banan,
- pestki dyni,
- fermentowany jogurt.
Jeśli po teraz wiesz, że masz ochotę popracować nad swoją relacją z jedzeniem i przestać zajadać stres czy nudę – umów się na indywidualne konsultacje, gdzie wspólnie opracujemy strategię jedzenia ryb dla ciebie – smacznie, zdrowo i w rozsądnym budżecie. Wejdź na stronę Spesmedica i umów swoją pierwszą wizytę – online lub stacjonarnie w Piotrkowie Trybunalskim https://spesmedica.pl/
A jeśli Twój kalendarz pęka w szwach i nie masz czasu – spokojnie – przygotowałam dla Ciebie moje suplementacyjne TOP 3 które stosuję sama – teraz dostępne dla Ciebie aby zawsze czuć się dobrze i pełni sił (z kodem nutrijj20 -20%):
-> Omega-3
https://www.pharmanord.pl/produkty/bio-omega-3-plus
-> Magnez
https://www.pharmanord.pl/produkty/bio-magnez
-> Witamina B12
https://www.pharmanord.pl/produkty/bio-witamina-b12
Jeżeli natomiast lubisz samodzielnie zgłębiać wiedzę i szukasz praktycznych inspiracji na cały rok, zajrzyj do mojej książki „Dietoterapia w zespole chronicznego zmęczenia”. Znajdziesz tam więcej inspiracji jak jeść by odzyskać swoją energię – psychiczną i fizyczną.
Dla czytelników przygotowaliśmy również kod rabatowy NUTRIJJ, który obniża ceny wszystkich książek dostępnych w księgarni internetowej o 23%.
Bibliografia i badania autorki:
https://pzwl.pl/Dietoterapia-w-zespole-chronicznego-zmeczenia,256266241,p.html
https://pzwl.pl/Psychodietetyka-dla-kazdego,238395682,p.html
Choroszyński M, Jurek JM, Mizia S, Hudaszek K, Clavero-Mestres H, Auguet T, Siennicka A. Development and Validation of the Psychometric Properties of the FitMIND Foundation Sweets Addiction Scale-A Pilot Study. Nutrients. 2025 Jun 12;17(12):1985. doi: 10.3390/nu17121985. PMID: 40573095; PMCID: PMC12196253.



