Jak Kopenhaska restauracja połączyła architekturę, rolnictwo i gastronomię?

Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwyczajny budynek biurowy. Dopiero po wejściu na dach okazuje się, że zamiast klimatyzatorów i instalacji technicznych znajdują się tam grządki warzyw, zioła, ule, kurnik i szklarnia, w której serwowane są kolacje. To ØsterGRO – pierwsza w Danii farma dachowa, działająca w samym sercu Kopenhagi.

Choć miejsce często pojawia się w przewodnikach jako ciekawostka turystyczna, w rzeczywistości opowiada o znacznie większej zmianie. Pokazuje, że dach budynku może pełnić kompletnie inną funkcję niż tylko ochrona przed deszczem. Może stać się przestrzenią produkcji żywności, edukacji, integracji lokalnej społeczności i gastronomii. W czasach, gdy miasta szukają sposobów na zwiększenie odporności klimatycznej i skracanie łańcuchów dostaw, takie projekty przestają być eksperymentem. Stają się laboratoriami przyszłości.

Dach jako gospodarstwo

ØsterGRO powstało w 2014 roku na dachu dawnego domu aukcyjnego samochodów w dzielnicy Østerbro. Na powierzchni około 600 m² funkcjonuje ekologiczne gospodarstwo, w którym uprawiane są warzywa, zioła, jadalne kwiaty i owoce. Na miejscu znajdują się również ule oraz kurnik, a plony trafiają do członków społeczności działającej w modelu CSA (Community Supported Agriculture). Rodziny wykupują udział w zbiorach jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, a następnie przez kolejne miesiące odbierają cotygodniowe porcje warzyw i innych produktów.

Twórcy projektu od początku podkreślali jednak, że ich celem nie było uczynienie Kopenhagi samowystarczalną żywnościowo. Farma nie miała wyżywić miasta. Miała odbudować relację mieszkańców z procesem produkcji żywności i pokazać, jak wygląda droga produktu od nasiona do talerza. To właśnie edukacja i budowanie świadomości są jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia.

Restauracja, która wyrasta z farmy

Kilka lat po uruchomieniu gospodarstwa na dachu powstało Gro Spiseri – kameralna restauracja mieszcząca się w szklarni pośród grządek. Nie jest to klasyczny lokal z rozbudowaną kartą. Goście zasiadają przy jednym wspólnym stole, a menu zmienia się wraz z porami roku. Wykorzystywane są zioła, kwiaty i miód z farmy, a pozostałe składniki pochodzą od lokalnych ekologicznych producentów i rybaków stosujących zrównoważone metody połowu.

Najciekawsze jest jednak to, że sama restauracja nie stanowi celu projektu. Jest jego naturalnym przedłużeniem. Goście nie oglądają farmy przez okno – jedzą w jej środku. Dzięki temu sezonowość przestaje być hasłem marketingowym. Widać ją na grządkach, czuć w zapachu szklarni i odnajduje się ją na talerzu.

Projektowanie relacji zamiast atrakcji

Łatwo zachwycić się zdjęciami zielonego dachu z widokiem na Kopenhagę i potraktować ØsterGRO jako spektakularny przykład miejskiego designu. W rzeczywistości siłą tego miejsca nie jest jego wygląd, lecz sposób, w jaki zostało zaprojektowane.

Architektura, gastronomia i rolnictwo tworzą tu jeden system. Dach pełni jednocześnie funkcję gospodarstwa, przestrzeni edukacyjnej, miejsca spotkań, restauracji i lokalnej wspólnoty. Organizowane są oprowadzania, warsztaty i dni wolontariatu, podczas których mieszkańcy mogą uczestniczyć w pracach na farmie. Dzięki temu jedzenie przestaje być anonimowym produktem kupowanym w sklepie, a staje się częścią procesu, który można zobaczyć i zrozumieć.

źródło: oestergro.dk

Czy dachy mogą stać się nowymi polami uprawnymi?

ØsterGRO nie rozwiąże problemu bezpieczeństwa żywnościowego Kopenhagi. I nigdy nie miało takiego zadania. Pokazuje jednak, że nawet niewielkie przestrzenie w mieście mogą pełnić więcej niż jedną funkcję. Dach przestaje być niewykorzystaną powierzchnią techniczną. Może produkować żywność, zwiększać bioróżnorodność, poprawiać retencję wody, integrować mieszkańców i tworzyć nowe doświadczenia gastronomiczne.

To właśnie dlatego podobne inicjatywy pojawiają się dziś w kolejnych miastach Europy. Nie dlatego, że każda metropolia ma stać się farmą, ale dlatego, że coraz częściej szukamy sposobów na skrócenie dystansu między miejscem produkcji żywności a miejscem jej spożywania.

ØsterGRO to więcej niż ogród na dachu

Największą wartością ØsterGRO nie są warzywa ani restauracja. Jest nią sposób myślenia o mieście. Projekt pokazuje, że architektura nie musi kończyć się na funkcji budynku, a gastronomia nie musi zaczynać się dopiero w kuchni. Pomiędzy nimi może powstać przestrzeń, która łączy produkcję żywności, edukację, projektowanie i codzienne życie mieszkańców.

To właśnie dlatego ØsterGRO stało się jednym z najbardziej inspirujących przykładów współczesnego food designu. Nie dlatego, że na dachu rosną pomidory. Dlatego, że cały projekt przypomina, jak blisko siebie mogą być architektura i jedzenie, jeśli od początku projektuje się je jako elementy jednego doświadczenia.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.