Przez ostatnie lata białko rządziło rynkiem spożywczym. Produkty „high protein”, przekąski dla aktywnych, menu budowane pod makro. W 2026 widać jednak powolną zmianę – coraz częściej w centrum uwagi pojawia się błonnik. Nie jako dodatek, ale jako główny bohater. To nie jest nagły zwrot, raczej naturalna konsekwencja tego, jak zmienia się podejście do jedzenia. Z liczenia gramów przechodzimy do myślenia o tym, jak jedzenie wpływa na organizm w dłuższej perspektywie.
Moda na białko była prosta do komunikacji. Wysoka zawartość, szybkie efekty, jasny benefit. Błonnik działa inaczej – mniej spektakularnie, ale znacznie szerzej. Coraz więcej badań i publikacji popularnonaukowych wskazuje na jego rolę w funkcjonowaniu mikrobiomu jelitowego, regulacji poziomu cukru we krwi czy uczuciu sytości. To wpisuje się w rosnący trend „gut health”, który w ostatnich latach mocno przebił się do mainstreamu. Dla konsumenta oznacza to przesunięcie: z budowania diety pod wygląd i formę na budowanie jej pod samopoczucie i zdrowie.
Warto też zauważyć, że to kolejny etap szerszej zmiany, którą widać w trendach żywieniowych od kilku lat. Najpierw pojawił się boom na diety wysokobiałkowe i fitnessowe podejście do jedzenia. Później mocno wybrzmiał trend plant-based, skupiony na roślinnych alternatywach. Dziś oba te kierunki łączą się w jednym punkcie – funkcjonalnym jedzeniu, które ma realnie wspierać organizm, a nie tylko wpisywać się w określony styl diety.
Błonnik wychodzi na pierwszy plan
Do tej pory błonnik był raczej cichym składnikiem – obecnym, ale rzadko komunikowanym. W 2026 zaczyna być eksponowany. W Polsce zauważmy go na opakowaniach m.in. takich produktów jak:
– produkty zbożowe i śniadaniowe, jak płatki Lubella Pełne Ziarno czy linie z wysoką zawartością błonnika od Sante, gdzie komunikat o błonniku pojawia się na froncie opakowania
– pieczywo pakowane i chrupkie, np. produkty Wasa czy Sonko, które od lat budują pozycję wokół pełnego ziarna i błonnika
– granole i mieszanki śniadaniowe Bakalland, często wzbogacane o błonnik z cykorii lub dodatkowe źródła błonnika roślinnego
– makarony pełnoziarniste, np. linie Lubella czy Barilla Integrale, które komunikują wyższą zawartość błonnika jako jedną z głównych zalet
– produkty funkcjonalne i „fit”, np. batoniki i mieszanki od Foods by Ann, gdzie błonnik pojawia się obok białka jako ważny składnik
– suplementy diety i dodatki, np. błonnik witalny od Intenson, który jest sprzedawany już nie jako „dodatek”, ale jako osobny produkt wspierający trawienie
Coraz częściej błonnik pojawia się też w mniej oczywistych kategoriach, np. w gotowych daniach, przekąskach „on the go” czy napojach funkcjonalnych. To pokazuje, że przestaje być kojarzony wyłącznie z produktami dietetycznymi, a zaczyna funkcjonować jako element codziennego menu.
Konsument szuka czegoś więcej niż „high protein”
Zmiana nie oznacza, że białko znika. Nadal jest ważne, ale przestaje być jedynym wyróżnikiem produktu. Konsumenci zaczynają patrzeć szerzej: jak jedzenie wpływa na trawienie, czy daje energię na dłużej, czy wspiera codzienne funkcjonowanie. Błonnik naturalnie wpisuje się w te potrzeby. Jest mniej „modny” w komunikacji, ale bardziej trwały jako trend. Widać to też w mediach społecznościowych, w których to coraz częściej promowane jest podejście nazywane „fibermaxxing”, skupione na maksymalizowaniu ilości błonnika w codziennej diecie. Owsianki z dodatkiem nasion chia, jogurty z łuską babki płesznik, koktajle z siemieniem lnianym – tego typu treści regularnie pojawiają się na TikToku i Instagramie.
Nie bez powodu. Badania od lat pokazują, że odpowiednia ilość błonnika wspiera pracę układu trawiennego i wpływa na skład mikrobioty jelitowej. To z kolei przekłada się nie tylko na trawienie, ale też na odporność i ogólne samopoczucie. Są też bardziej „codzienne” efekty, które konsumenci szybko zauważają. Dieta bogata w błonnik pomaga utrzymać uczucie sytości na dłużej i stabilizować poziom cukru we krwi, co przekłada się na bardziej równy poziom energii w ciągu dnia. To jeden z powodów, dla których ten składnik coraz częściej pojawia się w produktach śniadaniowych i przekąskach.
Jednocześnie wiele raportów zdrowotnych wskazuje, że spożycie błonnika w Europie nadal jest niższe niż zalecane poziomy. European Food Safety Authority rekomenduje ok. 25 g błonnika dziennie dla dorosłych, a w wielu krajach europejskich średnie spożycie jest niższe (często w okolicach 15–22 g dziennie, zależnie od kraju i grupy). Podobnie wygląda to w Polsce. Dane krajowe pokazują, że przeciętne spożycie błonnika jest wyraźnie niższe od rekomendacji i często nie przekracza 20 g dziennie. To oznacza, że dla wielu osób błonnik wciąż jest składnikiem, którego realnie brakuje w codziennej diecie. W praktyce oznacza to dużą „lukę”, którą rynek zaczyna zagospodarowywać – zarówno przez produkty, jak i komunikację.
Dlatego błonnik zaczyna być dziś czymś więcej niż tylko składnikiem. Staje się odpowiedzią na realną potrzebę – bardziej zrównoważonego, stabilnego sposobu odżywiania, który działa nie tylko „tu i teraz”, ale też w dłuższej perspektywie.












Absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej na kierunku Architecture for Society of Knowledge oraz Komunikacji Wizualnej na Politecnico di Milano. Specjalistka od budowania nastroju. Doświadczenie zdobywała w kraju i zagranicą podczas licznych warsztatów międzynarodowych (Sevilla, Lizbona, Florencja), stypendium na La Sapienza (Rzym) oraz pracując m.in. w Carmi e Ubertis i ADM Milano.






Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego oraz Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. W branży HoReCa od ponad 10 lat. Przez lata związany z Grupą Trip, Sobienie Królewskie Golf and Country Club oraz restauracją Florentin w Warszawe.






























Menedżer z wieloletnim doświadczeniem w branżach kosmetycznej, spożywczej, dziecięcej. W trakcie swojej kariery związany z firmami takimi jak: L’Oreal, Samsung, Danone-Nutricia, Unilever. W ciągu swojego życia zawodowego odpowiadał między innymi za rozwój sprzedaży i contentu eCommerce w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej. 





Młodszy specjalista ds. komunikacji marketingowej i PR.


















