Dlaczego zawsze wybieramy stolik przy oknie? Psychologia restauracyjnych wyborów

Wchodzimy do restauracji. Kelner prowadzi nas do stolika. Rozglądamy się po sali i niemal odruchowo zadajemy pytanie: „Czy można przy oknie?”. Robimy to tak często, że rzadko zastanawiamy się, dlaczego. Tymczasem psychologowie i badacze od lat przekonują, że wybór miejsca przy restauracyjnym stole nie jest przypadkowy.

Dlaczego właśnie przy oknie?

Już w latach 70. brytyjski geograf Jay Appleton opisał tzw. Prospect-Refuge Theory, zgodnie z którą człowiek instynktownie preferuje miejsca pozwalające obserwować otoczenie, a jednocześnie zapewniające poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Teoria ta do dziś znajduje zastosowanie w architekturze i projektowaniu wnętrz, pomagając zrozumieć, dlaczego preferujemy przestrzenie z dostępem do naturalnego światła i szerokiego widoku.

Podobne wnioski płyną z badań profesora Charlesa Spence’a z Uniwersytetu Oksfordzkiego, jednego z najbardziej uznanych badaczy zajmujących się gastrofizyką. W swoich badaniach pokazuje, że na odbiór posiłku wpływa nie tylko to, co znajduje się na talerzu. Znaczenie mają również światło, dźwięki, zapachy oraz otoczenie, w którym jemy. Innymi słowy – doświadczenie kulinarne zaczyna się znacznie wcześniej niż w chwili, gdy na stole pojawia się pierwsze danie. Choć wnioski te od lat funkcjonują w psychologii i projektowaniu przestrzeni, dziś coraz wyraźniej znajdują odzwierciedlenie również w gastronomii.

źródło: materiały prasowe Floor No.2

Liczy się nie tylko to, co na talerzu

Restauratorzy coraz częściej myślą nie tylko o tym, co podają na talerzu, ale również o tym, jak gość będzie czuł się od momentu przekroczenia progu lokalu. Liczy się atmosfera, światło, muzyka, wystrój wnętrza i to, co znajduje się za oknem. Wszystkie te elementy wspólnie budują wrażenia z wizyty, które goście zapamiętują równie dobrze jak sam posiłek.

Latem ten trend staje się jeszcze bardziej widoczny. Gdy tylko pogoda na to pozwala, goście chętnie wybierają ogródki i tarasy, szukając możliwości spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Dla wielu restauracji nie są one już wyłącznie sezonowym dodatkiem, ale naturalnym przedłużeniem sali i odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania gości.

Zdecydowana większość naszych gości, jeśli tylko ma taką możliwość, prosi o stolik przy oknie. Panorama centrum Warszawy z Pałacem Kultury i Nauki w roli głównej od początku wyróżnia naszą restaurację. Widzimy, że goście chcą nie tylko dobrze zjeść, ale również cieszyć się otoczeniem i widokiem, który dla wielu gości jest równie ważny jak sama kolacja. Właśnie dlatego w sezonie letnim postanowiliśmy pójść o krok dalej i otworzyć taras, który będzie żył przez cały sezon. Dzięki temu goście mogą doświadczać naszej kuchni nie tylko przy oknie, ale również na świeżym powietrzu, z widokiem na jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc stolicy. Ponadto planujemy organizację dodatkowych wydarzeń, takich jak seanse filmowe, a już teraz goście mogą wspólnie oglądać transmitowane mecze rozgrywek piłkarskich. – mówi Inderjit Manota, Executive Chef warszawskiej restauracji Floor No.2.

Choć przez lata największą uwagę w restauracjach poświęcano temu, co znajduje się na talerzu, dziś coraz wyraźniej widać, że równie ważne staje się wszystko to, co dzieje się wokół stołu. Atmosfera, światło, dźwięki czy widok za oknem współtworzą sposób, w jaki odbieramy posiłek. Być może właśnie dlatego pytanie o stolik przy oknie pada jeszcze zanim zdążymy otworzyć kartę.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.